Górny Śląsk - turystyka i rekreacja - warto zobaczyć - NYSA: ŚRÓDMIEŚCIE

ŚRÓDMIEŚCIE NYSY

BŁAŻEJ JAKUBOWSKI

STARE MIASTO

W XV wieku Jan Długosz, polski kronikarz, napisał w swojej pracy, iż nazwa miasta Nysa pochodzi od przepływającej przez nie rzeki – Nysy Kłodzkiej. Nazwy tej jednak używano już wcześniej – całkiem możliwe, że pierwsza osada pojawiła się tam już w wieku dziesiątym. Przez następne setki lat miejsce to było stolicą Księstwa Biskupiego oraz punktem centralnym handlu i rzemiosła na Śląsku. Przetrwało ciężkie czasy, padało ofiarą wielu wojen: husyckich, wojny trzydziestoletniej czy II wojny światowej. Dziś jest sprzyjającym turystom miastem z wieloma zabytkowymi obiektami, których szczególna ilość znajduje się w Śródmieściu – najstarszej dzielnicy Nysy. To właśnie tu znajdują się między innymi: Pałac i Dwór Biskupi, Bazylika św. Jakuba i św. Agnieszki, Kościół św. Piotra i Pawła czy Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny wraz z kompleksem Carolinum (kolegium jezuickiego wybudowanego w XVII wieku - dziś znajduje się w nim Zespół Szkół Ogólnokształcących). Jeśli jednak znajdziemy się już w nyskim Śródmieściu, to pierwsze kroki zazwyczaj prowadzą w okolice rynku.

Już samym kształtem rynek w Nysie potwierdza swoją wyjątkowość. Jeśli popatrzeć z góry, to ten średniowieczny plac targowy przypomina ćwiartkę koła. Pomimo tej nietypowej formy, jest to jedno z największych tego typu miejsc na Śląsku. Zabytkowe kamieniczki, masa zabytków sakralnych, czy po prostu dobra kawa. Na rynku będącym sercem Nysy, każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.  Turystów zdecydowanie najbardziej przyciąga Bazylika św. Jakuba i św. Agnieszki – miejsce, które jest wręcz wizytówką tej miejscowości. Miejsce o tak bogatej historii zasłużyło na osobny artykuł, do którego przeczytania serdecznie zapraszam. Kiedy już jednak zapoznamy się z piękną bazyliką, to zdecydowanie nie powinien być koniec naszej podróży po Starym Mieście.

kuchnia śląska

 

ŚREDNIOWIECZNE MIEJSCE HANDLU

Nyski rynek byłby z pewnością czymś niekompletnym bez charakterystycznej wieży nyskiego Ratusza. I choć jest ona najmłodszą wieżą ratuszową w Polsce, historia tego miejsca sięga tak naprawdę XIV wieku. To wtedy powstał pierwotny ratusz nyski, który przetrwał ponad 200 lat, lecz po serii zniszczeń został ostatecznie rozebrany. W XVI wieku na jego miejscu postawiono ratusz renesansowy. Samą wieżę wybudowano w międzyczasie, bo w wieku XV - liczyła ona prawie 90 metrów. Budowla przetrwała do pamiętnego dla Nysian roku 1945, kiedy to wraz z innymi cennymi zabytkami miasta została zniszczona praktycznie w całości. Dopiero w roku 2008 na rynku znów pojawiła się ratuszowa wieża – licząca prawie 80 metrów  jest zarówno znakomitym punktem widokowym od wewnątrz (gdzie na szczyt zabiera nas winda), jak i świetnie prezentuje się na tle pozostałych zabytków nyskiej starówki.

Tuż obok Ratusza stoi kolejny wyjątkowy zabytek. Wzniesiony w roku 1604 Dom Wagi Miejskiej jest jedynym pozostałym budynkiem dawnych instytucji publicznych.  Pełnił wówczas funkcję siedziby zarządu administracji księstwa biskupiego, a także izby miar i wag (towary przywożone do Nysy musiały zostać zważone w celu pobrania opłat celnej). Budynek wykonany został w stylu renesansowym, dawniej zdobiły go liczne malowidła i rzeźby. – m.in. figura Archanioła Michała, czy też rzeźby przedstawiające cnoty takie jak: Nadzieja, Mądrość czy Miłość. Dom Wagi Miejskiej uległ zniszczeniu dwukrotnie: pierwszy raz podczas wojen napoleońskich w 1807 r. oraz w roku 1945 przez żołnierzy radzieckich. W obu przypadkach zrekonstruowano go, lecz z dawnych rzeźb do dnia dzisiejszego przetrwała jedynie figura Iustitii, będąca symbolem sprawiedliwości. Aktualnie Dom Wagi Miejskiej jest chętnie odwiedzany przez turystów, którzy podziwiają przetrwałe elementy renesansowej polichromii. Ponadto znajduje się w nim także siedziba Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej.



 

BAROKOWE ŹRÓDŁA

Według jednego z wierszy Adama Mickiewicza woda symbolizuje wytrwałość i niezmienność. Jeśli uznamy to za fakt i przypomnimy sobie burzliwą i niekiedy brutalną historię Nysy, nie zdziwi nas fakt, iż w Śródmieściu znajdują się dwa wyjątkowe zabytki bezpośrednio związane właśnie z wodą – obydwa obiekty  zaledwie kilka kroków od rynku. Pierwszy z nich znajduje się nieopodal Domu Wagi Miejskiej. Barokowa Fontanna Trytona, o której mowa, pojawiła się w Nysie w roku 1701 z inicjatywy biskupa wrocławskiego Franciszka Ludwiga Pfalz - Rhein von Neuburg. Uznawany za konesera sztuki biskup, pozostawił po sobie również Pałac Biskupi czy kościół św. Piotra i Pawła. W skład fontanny wchodzą dwie sadzawki oraz cztery delfiny podtrzymujące Trytona grającego na muszli.  Obiekt jest jednym z najstarszych zachowanych zabytków na terenie Nysy zbudowanych z marmuru sławniowickiego (złoża marmuru w Sławniowicach są jednymi z największych w całej Polsce, kamień ten wydobywa się do dziś). Nysa nazywana była niegdyś „Śląskim Rzymem”. Czyżby Fontanna Trytona miała z tym coś wspólnego? Całkiem możliwe. Otóż wykonana została na wzór rzymskiej Fontanny del Tritone. To jednak nie jedyne nawiązanie do Wiecznego Miasta. Starożytni Rzymianie umieszczali na frontach budowli napis „S.P.Q.R.”, co oznaczało „senat i lud rzymski”. Na Fontannie Trytona zaś widnieje napis „S.P.Q.N.”, czyli oczywiście „senat i lud nyski”. Obok fontanny znaleźć można również jedną z figur św. Jana Nepomucena, z których słynie Ziemia Nyska. W samej Nysie jest ich około dziesięciu. Św. Jan Nepomucen był męczennikiem tajemnicy spowiedzi; patronem spowiedników, zakonu jezuitów, mostów czy ochrony przed utonięciem.  Jego sławę rozpowszechnili zapewne jezuici przybyli do miasta w 1622r.

Z  drugim „wodnym” zabytkiem wiążę się pewna legenda. Przenosi nas ona w czasy wojny trzydziestoletniej, czyli w lata 1618-1648, kiedy Nysa była oblegana przez Szwedów. Usiłowali oni zmusić miasto do kapitulacji, przez co zatruli wszystkie studnie. Mieszkańcy jednak nie poddali się tak łatwo i odnaleźli pod ziemią żyłę wodną, którą doprowadzili na ulicę Wrocławską. Nowej studni przez jakiś czas pilnowali żołnierze. W końcu jednak wróg zatruł i ją, a miasto zmuszone było do poddania się. Po wielu latach, kiedy nastąpił pokój, tę samą studnię przebudowano i nałożono na nią żelazną pokrywę. Nazwano ją „Piękną Studnią”. Piękna Studnia powstała w 1686 roku, a jej twórcą był przybyły z Westfalii Wilhelm Helleweg, o czym świadczy niemiecki napis na jednej z obręczy studni, a który przetłumaczony na język polski brzmi: „W roku 1686 z łaski godnego pochwały magistratu wykonał mnie Wilhelm Helleweg nadzorca arsenału”. Helleweg działał na zlecenie ówczesnego burmistrza Nysy Kaspra Naasa. Podobnie jak w przypadku Fontanny Trytona, obudowa studni jest przykładem sztuki barokowej i dzisiaj uchodzi za arcydzieło kowalstwa artystycznego. Ponadto, cembrowina studni również wykonana jest ze wspominanego już marmuru sławniowickiego. Nakrywa studni jest kolistą, ażurową kratą, której dekorację stanowią motywy roślinne, a także anioły, ptaki czy morskie stwory. Na szczycie nakrywy widnieje dwugłowy orzeł – symbol austriackich Habsburgów. Według historyków sztuki, podobne kraty studzienne znaleźć można jedynie w Pradze, Norymberdze i Innsbrucku. Jednak prawdziwym przełomem w XVII wieku, było zaopatrzenie w studni pompy wodnej, która była wtedy jedną z pierwszych na Śląsku. Mieszkańcy Nysy korzystali z Pięknej Studni do 1880 roku, wszystko za sprawą rozwoju wodociągów w mieście. Przetrwała jednak wszystkie zawieruchy dziejowe miasta i do dziś jest jednak jednym z jego najcenniejszych i najbardziej rozpoznawalnych zabytków. Poddana została również wielu zabiegom konserwacyjnym, z czego ostatni miał miejsce w roku 2000.

To oczywiście nie wszystkie zabytki i atrakcje, które można spotkać w nyskim Śródmieściu. Przechadzając się po tej centralnej dzielnicy miasta, napotkać można szereg innych atrakcji turystycznych. Na pewno warto obejrzeć dawne wieże bramne z XIV wieku, stanowiące pozostałości po średniowiecznych murach miejskich Nysy.  Pominąć nie sposób również Bastionu św. Jadwigi (należącego do umocnień Twierdzy w Nysie). Wszystkie te miejsca sprawiają, że zarówno Śródmieście, jak i sama Nysa - stosunkowo zapomniane, leżące u podnóża Sudetów miasto w południowo - zachodniej części Opolszczyzny - jest zdecydowanie warte odwiedzenia i zapoznania się z jego historią.

Strona wykorzystuje pliki cookies