Górny Śląsk - turystyka i rekreacja - warto zobaczyć - PUSTYNIA BŁĘDOWSKA

PUSTYNIA BŁĘDOWSKA

WIKTORIA BERNAD

FENOMENALNA PUSTYNIA

Jadąc na Pustynię Błędowską nie możemy oczekiwać, że zobaczymy jakieś nawiedzone zamczysko lub że przespacerujemy się po ogromnym, średniowiecznym rynku. W ofercie dostajemy tutaj jedynie tysiące ton piasku. Miejsce jest jednak niezwykłe, bo Pustynia Błędowska uznawana jest za największą pustynię w Europie, określaną mianem „Polskiej Sahary”. To jedyny unikat przyrodniczy tego rodzaju jaki możemy podziwiać, ponieważ powstała ona w umiarkowanym i wilgotnym klimacie, co jest opisywane jako fenomen. Pustynia położona jest w gminie Klucze, pomiędzy województwem śląskim i małopolskim. Znajduje się w granicach Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd i częściowo jest objęta specjalną ochroną. Powierzchnia piasków wynosi około 32 km kwadratowe (około 9 km długości i  około 4 km szerokości), podzielona jest przez dolinę rzeki Biała Przemsza.

Kiedyś można było tutaj doświadczyć niesamowitego zjawiska fatamorgany i  obserwować niezwykłe miraże, co przyciągało wielu turystów. Pomimo tego, że została częściowo porośnięta wierzbą kaspijską, nadal ma swoich gości – niektórzy wędrują z uporem najdłuższą możliwą trasą, innym wystarcza spacer do drewnianej platformy. Pustynia posiada dwa punkty widokowe: jeden w Kluczach na wzgórzu Czubatka, drugi w Chechle. Warto odwiedzić pierwszy z nich: Czubatka zorientowana jest dogodnie dla fotografów, posiada ładną platformę widokową z miejscami, gdzie można spożyć przywiezione produkty lub (w sezonie) zakupić prosty posiłek.

kuchnia śląska

 

MILITARNA PRZESZŁOŚĆ

Na zdjęciu satelitarnym pustynia wygląda jakby była podzielona na pół przez ogromny las. Tak też jest w rzeczywistości. Ze wzgórza Czubatka mamy panoramiczny widok na okolicę, możemy tu również znaleźć ruiny punktu dowodzenia wojsk niemieckich z czasów drugiej wojny światowej. Ta część pustyni jest najczęściej wykorzystywana jako plac treningowy dla paralotniarzy. Najciekawsza jest część północna, położona w Chechle. Możemy tutaj podziwiać znacznie większy obszar pustynny, dodatkowo teren tej części Pustyni Błędowskiej  jest dzierżawiony przez Ministerstwo Obrony Narodowej do ćwiczeń wojskowych. Dzięki temu wybierając się w sobotnie popołudnie na wycieczkę, możemy być świadkami imponującego widowiska - najczęściej skoków spadochronowych 6. Brygady Powietrznodesantowej, co jest naprawdę niesamowitym przeżyciem – zwłaszcza gdy z nieba leci ciężki sprzęt. Po tej części pustyni znajduje się również punkt dowodzenia wojska polskiego z okresu II wojny światowej.

Pustynia jest również wspaniałym miejscem do pieszych wędrówek; pomimo tego, że po piasku idzie się bardzo trudno, nie brakuje amatorów takich wrażeń. W  pogodne dni ogromny  obszar oblegany jest przez licznych turystów. Błędów połączono z Kluczami żółtym „Szlakiem Pustynnym”. Nie brakuje również jeźdźców konnych, bowiem przez Pustynię Błędowska biegnie pomarańczowy szlak jeździecki - „Transjurajski Szlak Konny”, niestety jedna z odnóg (przez bród Białej Przemszy) została zamknięta.


 


 


 

DIABELSKI WYPADEK

O tak niesamowity zabytek przyrodniczy jak Pustynia Błędowska  trzeba dbać z wielką starannością. Teren pustynny jest regularnie czyszczony, a drzewa, które go zarastają  podlegają sukcesywnej wycince. W 2010 roku rozpoczął się program „Ochrona mozaiki siedlisk przyrodniczych w zlewni rzeki Białej Przemszy” realizowany przez Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Śląskiego. O skali problemów, z jakimi trzeba było się zmierzyć przed udostępnieniem pustynnych terenów turystom świadczy bilans znalezisk. Między 2011 a 2014 roku wykopano tutaj cztery tysiące niewybuchów z różnych okresów, odkryto tajemnicze składowisko beczek z nieznaną substancją oraz trzytonowy magazyn lekarstw niewiadomego pochodzenia.

Dojazd do Punktów Widokowych nie powinien sprawiać problemu, ale bezpieczniej jest użyć nawigacji satelitarnej. Od strony Zawiercia wystarczy dojechać do Niegowonic, gdzie skręcamy w stronę Błędowa. Jadąc od Dąbrowy Górniczej musimy pokonać kilka rond i skrzyżowań. Będąc w Błędowie (wschodniej, oddalonej o dwadzieścia kilometrów od centrum dzielnicy Dąbrowy) warto użyć wyżej wspomnianego GPS-a, ponieważ dojazd do północnej części pustyni tej od strony Chechła) może sprawić nieco więcej problemów.

Pustynny obszar potrafi zaskoczyć urokliwym zachodem słońca, gdy nad stygnącym po upalnym dniu piaskiem unosi się gorące jeszcze powietrze. Sceneria taka aż prosi się o opowieść z dawnych wieków.  Kiedyś opowiadano, że w okolicach Olkusza znajduje się jedno z diabelskich siedlisk. Było to przed stuleciami, gdy w tamtych stronach zaczęły powstawać pierwsze kopalnie ołowiu i srebra. Właśnie kopalnie stały się przedmiotem wielkiej czarciej narady. Diabły wpadły na pomysł, żeby te wyrobiska zasypiać, lecz żaden z nich nie chciał się podjąć tego wyzwania. W końcu do trudnego zadania zgłosił się jeden z młodych podwładnych Belzebuba, który wpadł na pomysł, żeby polecieć nad morze z ogromnym workiem, nabrać do niego piasku i zasypać dziury kopalni. Młody diabeł zapełnił worek piaskiem i ruszył w drogę powrotną, nie dotarł on jednak do Olkusza, zahaczył o wieżę kościoła pod Olkuszem i piasek z worka rozsypał się na okoliczne pola. I tak właśnie powstała Pustynia Błędowska.

Strona wykorzystuje pliki cookies