Górny Śląsk - ciekawe obiekty - warto zobaczyć - GÓRA ŚWIĘTEJ ANNY

Góra Świętej Anny

OD HEŁMU DO SANKTUARIUM

Jeżeli ktoś spodziewa się w tym miejscu góry - będzie zawiedziony. To tylko niewielkie wzniesienie o względnej wysokości okołu dwustu metrów (wysokość nad poziomem morza - 408 metrów). Nie zmienia to jednak faktu, iż jest to okolica z niezwykle długą, sięgającą czasów pogańskich historią. Gdy w połowie XVII wieku na wzgórze przybyli franciszkanie w niedługim czasie odkryli pozostałości bardzo starych piwnic - najprawdopodobniej klasztoru benedyktyńskiego. Wykopano również znaczną liczbę bardzo starych ludzkich szkieletów, co wiązano z pogańskimi jeszcze praktykami odbywanymi przed wiekami w tym miejscu. Góra tętniła bowiem życiem od niezliczonych stuleci. Nosiła onegdaj miano Chełmskiej. Nazwę próbuje wyjaśnić śląski Homer - ksiądz Norbert Bończyk w poemacie z 1886 roku - "Góra Chełmska, czyli Święta Anna z klasztorem oo. franciszkanów".

Zdaniem Bończyka chodzi o hełm Michała Archanioła złożony na ziemi po ciężkiej, zwycięskiej walce z szatanem. Józef Lompa w 1847 roku także wspomina tę nazwę słowami: "Góra Chełm - 1350 stóp wysoka, Świętojańską zwana, na której klasztor byłych Franciszkanów i kościół piękny, a na około kaplice, w których są obrazy, mękę Jezusa przedstawiające, kalwaryą zwane. Tu kilka razy w roku po kilkanaście i po kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów na nabożeństwa przybywa". Tak jest i dziś: liczbę pielgrzymów rocznie odwiedzających górę Świętej Anny szacuje się na 200 tysięcy; kilka procent z nich to Niemcy, dlatego msze święte odprawiane są tu także po niemiecku. Wielu pątników twierdzi, że rajski plac (ze stuletnimi konfesjonałami) na Górze Świętej Anny jest najpiękniejszy spośród wszystkich placów w polskich sanktuariach. Na przybywających czeka bazylika, Dom Pielgrzyma, pomnik świętego Jana Pawła II, piękna grota lourdzka oraz licząca sobie ponad 300 lat rozległa kalwaria z trzydziestoma trzema kaplicami.

kuchnia śląska

 

BITWA O ANNABERG

Jeszcze jeden wymiar historyczny Góra otrzymała podczas trzeciego powstania śląskiego w czasie siedmiodniowej (między 21 a 26 maja 1921 roku) bitwy. Samo wzgórze Niemcom udało się opanować bardzo szybko - w zaledwie kilka godzin, jednak pobliskie wsie wciąż przechodziły z rąk do rąk. Walki przerwano, gdy nadeszła wiadomość o podjęciu pertraktacji w sprawie rozejmu. Bitwa - choć nie bez sukcesów dla strony niemieckiej - postrzegana jest jako jednoznaczne zwycięstwo powstańców: nie dopuścili oni do zajęcia Gliwic i wdarcia się nieprzyjaciela w głąb Górnego Śląska. Podobnie jak wiele innych także i to starcie zbrojne pełne było paradoksów: po stronie polskiej walczył - na przykład - 8. pułk powstańczy z przeważającym udziałem bojowników z Pszczyny. Po drugiej stronie frontu, z oddziałem sformowanym za pieniądze ojca, znalazł się IV książę von Pless - Jan Henryk XVII Hochberg - również z Pszczyny.

Dla uczczenia powstańczego czynu w 1964 roku otwarto muzeum: wpierw w Leśnicy, później (w 1980 roku) na stoku Góry Świętej Anny, tuż przy drodze prowadzącej do sanktuarium. Przed budynkiem Muzeum stoi rekonstrukcja wozu pancernego, wewnątrz znajdziemy przeliczne fotografie, uzbrojenie, dokumenty czy materiały propagandowe z okresu powstań śląskich. Goście oglądają też panoramę - miejsce multimedialnego spektaklu historycznego, gdzie walki widać i słychać. Prócz pamiątek z lat 1919 - 21 placówka prezentuje też historię polskiego ruchu harcerskiego oraz Związku Polaków w Niemczech, Towarzystwa "Sokół", są eksponaty geologiczne, przyrodnicze i związane z pielgrzymkową funkcją Góry Świętej Anny. Nieco dalej - obok ogromnego, wzniesionego jeszcze przez Niemców amfiteatru znajduje się pomnik pamięci powstańców śląskich autorstwa Xawerego Dunikowskiego.


 


 


 

SMOCZA GEOLOGIA

Góra Świętej Anny ma jeszcze jedno oblicze: geologiczne, bo niegdyś wznosił się tu wulkaniczny stożek. Być może dlatego w najstarszych legendach z nią związanych pojawia się postać mieszkającego w jaskini smoka. Charakter stwora budzi pewne rozbieżności, bo jedna z wersji głosi, iż był stworem wybitnie leniwym, wylegującym się całymi dniami i sygnalizujący swą obecność jedynie wypuszczaniem pokaźnych kłębów dymu. Inni uważali, iż gad był pracowity w swoim zapale terroryzowania całej okolicy. Wciąż napadał na ludzi, aż wreszcie dostał za swoje - znalazł się ktoś, kto smoka pokonał. Ponieważ zwycięzca na specjalnie silnego nie wyglądał, jego wyczyn przypisano wstawiennictwu świętego Jerzego, który - jak wiadomo - na zabijaniu tego rodzaju stworów znał się najlepiej. Górę nazywano zresztą czas jakiś mianem świętego Jerzego.

Powstały 27 milionów lat temu wulkan po długim okresie aktywności zapadł się tworząc podczas wybuchu kalderę; dzisiejsza góra jest zaś wynikiem erozji. Bogate dzieje geologiczne tego terenu zaowocowały obecnością bazaltu, skał wapiennych oraz przelicznych minerałów. To dlatego przez stulecia na zboczach działały liczne kamieniołomy - w jednym z nich znajduje się dzisiejszy amfiteatr. To również obszar ciekawy pod względem przyrodniczym - swoje gniazda mają między innymi myszołowy (zwyczajny i włochaty), krogulec, pustułka, jastrząb, puszczyk oraz sowa uszata. W dużej ilości występują jeleniowate (także jeleń szlachetny) oraz całe mnóstwo płazów i gadów. Okolica obfita jest w rośliny naczyniowe. Pięć tysięcy hektarów terenu wokół Góry Świętej Anny jest parkiem krajobrazowym.

"Samotrzecia" w staropolszczyźnie oznacza kogoś występującego w towarzystwie dwóch innych osób. Tak właśnie w ikonografii przedstawiano zazwyczaj śwętą Annę - matkę Maryi, a zatem babcię Jezusa Chrystusa. Tak też namalował Annę Leonardo da Vinci - trzymającą na kolanach swoją córkę, która z kolei schyla się do małego Jezusa obejmującego baranka. Owa potrójność jest tu symboliczna - mamy nie tylko trzy ludzkie postaci, lecz również trzy pokolenia tej samej rodziny. Święta Anna Samotrzecia patronowała pannom młodym, małżonkom, kobietom spodziewającym się dziecka oraz paniom bezdzietnym. Obejmowała także opieką babcie, wdowy, rodziny z domostwami, stanowiła symbol łączności duchowej między pokoleniami. Na obszarze Śląska jej kult datuje się od początku XIV wieku, zaś bazylika na Górze Świętej Anny to nie tylko centralny ośrodek dedykowany świętej w Polsce, ale jeden z najważniejszych na świecie. Gdy w 1655 roku franciszkanie pojawili się na Górze po raz pierwszy, był tam już i kościółek św. Anny, i jej uznawany dziś za cudowny, wyrzeźbiony w lipowym drewnie wizerunek. Według autora książeczki kalwaryjskiej z 1919 roku, rzeźba pochodzi z klasztoru Ville niedaleko francuskiego Lionu i zawiera (za sprawą ukrytego w głowie schowka) relikwie świętej. Wizerunek świętej Anny Samotrzeciej trzymającej na rękach Maryję oraz Jezusa (ubranej w zieloną suknię oraz płaszcz w kolorze czerwonym) ma 52 centymetry wysokości. Pielgrzymi oglądają ją zazwyczaj zakrytą w znacznej części przez ozdobną sukienkę. Po łaski świętej do bazyliki pielgrzymują przede wszystkim kobiety: w stanie błogosławionym oraz te, które nie mogą zajść w ciążę, matki, babcie i narzeczone, choć od stuleci zwyczaj wędrówki religijnej na Górę Świętej Anny jest powszechny dla wszystkich wiernych, wszystkich stanów i wszystkich zawodów.

Strona wykorzystuje pliki cookies